17 sie 2014

#4 Niedziela z blogerem

Niedziela z blogerem
 
Z okazji niedziel z blogerem – w co drugą niedzielę – będą pojawiały się wywiady z osobami, które należą do blogosfery i prowadzą własne blogi. Skupię się głównie na recenzentach, aczkolwiek nie wykluczam wywiadów z osobami prowadzącymi strony o innej tematyce. Możliwe jest także, że trafi się wywiad z jakimś autorem bądź autorką, ale głównym zamysłem tego cyklu są wywiady z autorami blogów o książkach, których jest niemało.

***
 
1. Witaj! Nareszcie nasza rozmowa dojdzie do skutku. Dziękuję Ci za cierpliwość i za chęć wzięcia udziału w tej rozmowie. Postaram się sprostać Twoim oczekiwaniom i mam nadzieję, że będzie to dla Ciebie przyjemne doświadczenie. :)

Tak jak Ci wspominałam, bardzo lubię takie wywiady, jakiś czas temu Karriba mnie przepytywała i było naprawdę świetnie. :) Jest mi bardzo miło, że tak szybko trafiłam na Twoją listę i chętnie odpowiem na pytania. :)

2. Moja radość jest podwójna, bo obawiałam się, że oprócz „znajomych” blogerów, nikt inny nie zgodzi się na rozmowę ze mną – a tu taka niespodzianka! A teraz, jeśli pozwolisz, to chciałabym zacząć od nieco „prywatnych” pytań. Obserwując Twój profil na Twitterze dowiedziałam się, że studiujesz. Można wiedzieć jaki kierunek?

Nie masz się czego obawiać, myślę, że dla każdego jest to w jakiś sposób fajna promocja bloga, bo z pewnością kilka osób zajrzy później na profil przepytywanej osoby. Jestem studentką ekonomii, co jest w ogóle gigantycznym zaskoczeniem wśród moich znajomych i nauczycieli, gdyż wszyscy wróżyli mi karierę dziennikarza bądź prawnika. :)

3. Nie! Nie wierzę! Powiedz, że żartujesz. Trzecia osoba, która nałogowo pochłania książki i prowadzi bloga recenzenckiego, wybiera nauki ścisłe! Nie rozumiem, dlaczego jednak nie dziennikarstwo czy prawo?

Pisanie traktuję bardziej jako hobby, nie umiem pisać pod presją czasu, a w przypadku dziennikarstwa trzeba działać szybko. Co do prawa, to powiem szczerze, że nie wiem. :P Ekonomia wbrew pozorom jest fajna, bo można pracować w wielu miejscach, a cyferki naprawdę można pokochać. :)

4. W takim razie gratuluję, bo ja cyferek chyba nigdy nie zdołam pokochać. Nie ma między nami chemii, niestety. A w jakim zawodzie planujesz swoją dalszą karierę?

Ostatnio mam praktyki studenckie w księgowości w urzędzie miasta i tak szczerze, bardzo mi się tam podoba, więc może coś w tym kierunku? Chociaż na chwilę obecną nie mam jeszcze ukształtowanych planów na przyszłość, może coś fajnego mi wpadnie do głowy za jakiś czas. :)

5. Życzę, żeby wpadło, i żebyś się w wybranym zawodzie spełniała. :) Wspomniałaś o urzędzie miasta, a mnie się od razu przypomniało, że mieszkasz na wsi, gdzie niedawno Twój sąsiad wychodził na spacer z krową. Chciałabym więc zapytać, jak to jest mieszkać na wsi, kiedy wokół tyle nowinek technicznych i wszechobecne modernizacje?

Dziękuję. :) Haha, ten tweet ze spacerem był najbardziej popularny wśród moich obserwatorów. Wbrew pozorom wieś w 2014 roku w niczym nie przypomina tej z 2004, czy lat wcześniejszych. Ok, nie ma kina, centrum handlowego czy basenu, trzeba dojeżdżać do szkoły czy pracy. Jest za to cisza, spokój, wszystko płynie wolniej, a nowinki techniczne docierają już w każdy zakątek. Wiesz, miasto mnie bardzo męczy, a wracając do siebie na wieś mogę odpocząć i jest to miejsce, którego najchętniej bym nie opuszczała. :)

6. I to jest właśnie piękne – brak kina, basenu, centrum handlowego, doceniamy proste rzeczy i piękno natury. Szkoda tylko, że coraz rzadziej. A moje kolejne pytanie brzmi: mieszkasz w domku czy w mieszkaniu? Bo mając ponad pół tysiąca książek, trudno mi sobie wyobrazić, że gnieździsz się w dwupokojowym mieszkanku.

Mieszkam w dosyć dużym domu i (czym pewnie wzbudzę zazdrość niektórych osób mieszkających w miastach) mogę sobie pozwolić na oddzielny pokój na książki. :D

7. Cóż, moją zazdrość udało Ci się wzbudzić. Po tym wywiadzie, już więcej się do Ciebie nie odezwę!
Doszłyśmy więc do tematu książek, a między innymi z nimi wiąże się moja kolejne pytanie. A mianowicie, skąd pomysł na połączenie bloga z kosmetykami i książkami?

Wszystko zaczęło się od bloga Anwen, która pisze o tym, jak dbać o włosy. Zarówno ja, jak i moje siostry miałyśmy wiecznie rozdwojone końcówki, przesuszone włosy, ja namiętnie katowałam swoją garstkę włosów prostownicą. Powoli zaczęłyśmy wdrażać jej porady w życie, szukać innych fajnych blogów kosmetycznych, wreszcie trafiłam na te książkowe. Akurat zaczynałam pomaturalne wakacje, więc postanowiłam połączyć kosmetyki i książki i zacząć o tym pisać. Im dłużej "siedziałam" w temacie kosmetyków, tym bardziej zrozumiałam, że to jednak nie dla mnie. Trzeba poświęcić dużo czasu na zużycie kosmetyku, na zrobieniu odpowiednich zdjęć, napisaniu jak najbardziej sensownej i pomocnej opinii. Z książkami jest łatwiej, bo jeżeli coś mnie wciągnie tak, że nie chcę się położyć spać, dopóki nie dowiem się jak się zakończyła dana historia, albo myślę o niej w przerwach między czytaniem to wiem, że mogę ją szczerze polecić innym.

8. Teraz, kiedy przedstawiłaś to dokładniej, widzę, że bycie recenzentką kosmetyków również nie należy do najłatwiejszych zadań. A czy myślałaś kiedyś na poważnie o tym, żeby swoją zawodową przyszłość wiązać właśnie z kosmetykami albo książkami?

Bycie blogerką książkową jest o niebo łatwiejsze niż kosmetyczną :). Zdecydowanie nie, jeżeli chciałabym to robić zawodowo to musiałabym bardzo mocno się podszkolić w tej dziedzinie, sięgać nie tylko po książki, ale również wszelkie opracowania, artykuły, czy wywiady im poświęcone. Jeżeli chciałabym czytać tyle co teraz, byłoby to zdecydowanie niemożliwe, doba ma za mało godzin. :)
9. Widzę, że nie tylko ja jestem za wydłużeniem doby. :P A teraz pytanie, którego i w tej rozmowie nie mogłoby zabraknąć – po jakie książki sięgasz najchętniej?

Kiedyś odpowiedziałabym bez wahania, że kryminały. Teraz rozszerzyłam swój zakres, lubię zarówno obyczajowe, biografie, historyczne czy nadal wspomniane kryminały. Ostatnio robiłam porządki w książkach i okazało się, że najwięcej mam młodzieżówek, po które również z ochotą sięgam. :)

10. O, widzę, że jesteśmy bratnimi duszami, jeśli chodzi o ulubione gatunki. Sama kiedyś szalałam na punkcie kryminałów (Agathy Christie szczególnie), ale również poszerzyłam to grono i stałam się bardziej wszechstronna pod tym względem. A czy kryminały są też Twoim ulubionym gatunkiem, jeśli chodzi o filmy?

Cóż, nie odpowiem Ci na te pytanie, bo oglądam tylko kilka filmów w roku, filmy i seriale mnie w ogóle nie wciągają, więc od dawna nie oglądam telewizji. :P

11. Cóż, szkoda, bo czasami wiele tracisz! :P Nie pozostaje mi nic innego, jak zakończyć naszą rozmowę, ale mam nadzieję, że nie była ona ostatnią. Oczywiście pozostajemy w kontakcie na Twitterze. :) Mam nadzieję, że przyjemnie Ci się odpowiadało na moje pytania, bo i dla mnie była to dobra zabawa. Jeszcze raz ogromnie Ci dziękuję, że się na to zgodziłaś. :)


To juuuż? Tak szybko?. :P Ja również dziękuję za miłą rozmowę i życzę Ci jak najbardziej interesujących rozmówców i pasji w tym co robisz. A uwierz, będę wpadać i kontrolować. :) Czytelników bloga zachęcam do zajrzenia do mojego książkowego świata. :)


***

Catalince dziękuję raz jeszcze, tak samo jak Wiktorii., która jak zwykle czuwa na redakcją mojego wywiadu. Zachęcam do komentowania i, jak zwykle z resztą, podawania propozycji z kim mogłabym odbyć kolejną rozmowę. :)

10 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wywiad. Spotkałyście się w "realu" ? Czy wysłałaś pytania e- mailem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety byłyśmy zmuszone do korespondencji meilowej, bo mieszkamy za daleko od siebie. :c

      Usuń
  2. Ja również studiuję nauki ścisłe (Finanse i rachunkowość), to nie jest wcale takie dziwne :).
    Ciekawy wywiad.

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nie przestanę się dziwić temu, że pasjonaci książek, umysły humanistyczne, wybierają nauki ścisłe. Po prostu nie mogę uwierzyć, że można te dwie dziedziny pogodzić. :P
      Dziękujemy :)

      Usuń
  3. Ja też się nie mogę przestać dziwić, że mole książkowe wybierają nauki ścisłe, a tu proszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to zawsze pozostanie zagadką. ;)

      Usuń
  4. Podpisuję się pod tym że ekonomia może być fajna, ale księgowość potrafi wymęczyć! ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę się przekonywać na własnej skórze. :P

      Usuń
  5. Ciekawy wywiad, połączenie tematyki książek z kosmetykami to dosyć niespotykane połączenie. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się dziwiłam, kiedy po raz pierwszy trafiłam na bloga Catalinki. ;)
      Również pozdrawiam ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...