26 maj 2012

Przygody Sherlocka Holmesa - Arthur Conan Doyle

Tytuł: Przygody Sherlocka Holmesa
Autor: Arthur Conan Doyle
Wydawnictwo: Siedmioróg
Ilość stron: 138

Okładka: - Holmes! - krzyknąłem - To naprawdę Ty! Więc żyjesz? Udało Ci się wyjść z tej straszliwej otchłani?
- Chwileczkę - odparł Holmes - Czy już możesz mówić spokojnie? Za bardzo Cię przeraziłem tą niepotrzebna zresztą komedią.
Znów chwyciłem go za rękaw i wyczułem pod materiałem szczupłe, muskularne ramię.
- A więc nie duch! - powiedziałem - Mój drogi, nie posiadam się z radości. Usiądź.


Ja: Sir Arthur Ignatius Conan Doyle. Tak brzmi pełne imię i nazwisko autora Przygód Sherlocka Holmesa. Zanim zyskał rozgłos był początkującym lekarzem. Sławę zyskał jako czołowy przedstawiciel nurtu powieści detektywistycznych i twórca postaci Sherlocka Holmesa - detektywa, który w swych pracach wykorzystywał z ogromnym powodzeniem metodę dedukcji i indukcji. Pierwowzorem Sherlocka Holmesa był dr. Joseph Bell królewski lekarz z Edynburga., którego Doyle był studentem.


,,Przygody Sherlocka Holmesa'' to moja lektura, którą pani właśnie poleciła nam czytać. Nie trzeba było mi tego dwa razy powtarzać. Już na najbliższej przerwie popędziłam do biblioteki szkolnej, żeby wypożyczyć ksiązkę i tego samego dnia zabrałam się za jej czytanie.


Narratorem wszystkich opowiadań jest doktor Watson, wierny przyjaciel Sherlocka Holmesa.
To z jego perspektywy poznajemy sprawy detektywa. Opiera on swe opowiadania na notatkach, które sporządzał podczas lub po zakończeniu spraw prowadzonych przez Holmesa.


Teraz krótko o samej treści opowiadań.


Zabójstwo przy moście
 Doktor Watson przyjeżdża do swego wieloletniego przyjaciela, Sherlocka Holmesa. Tego samego ranka, detektyw dostaje list od Króla Złota, w którym mężczyzna prosi go o oczyszczenie z zarzutów guwernantkę jego dzieci, pannę Dunbar, która została oskarżona o zamordowanie jego żony. Jednocześnie prosi detektywa o wyjaśnienie owego mordu.
W śledztwie pojawia się wiele niewiadomych, ale zdolności dedukcji Sherlocka Holmesa zdołają dowieść prawdy.


Samotna cylistka
Do Sherlocka Holmesa zgłasza się młoda kobieta, która każdego ranka, jadąc rowerem przez krótki odcinek drogi, jest śledzona przez tajemniczego mężczyznę.
Okazuje się, że ów tajemniczy mężczyzna chcę ja chronić, a prawdziwi złoczyńcy czekają na to, by ją porwać.
Sherlock Holmes za wszelką cenę stara się do tego nie dopuścić, ale przestępcy zdają się sprytniejsi.


Umierający detektyw
Doktor Watson zostaje wezwany przez gospodynię domu, w którym mieszka Sherlock Holmes. Kobieta pokrótce relacjonuje mu jak źle miewa się jego przyjaciel, który jest bardzo chory, ale mimo to odmawia pomocy lekarskiej. Zgadza się jedynie na wezwanie swego wiernego towarzysza.
Watson zastaje go w bardzo złym stanie, męczonego przez wysoką, trwająca od trzech dni, gorączkę i towarzyszące jej dreszcze.
Pomimo wszelkich próśb detektyw nie chce słyszeć po pomocy lekarza, tym samym podważając autorytet swego przyjaciela.
Jednak wraz z wybiciem godziny osiemnastej nakazuje mu przyprowadzić hodowcę roślin tropikalnych, który, jak twierdzi, jako jedyny jest w stanie mu pomóc.
Czy Sherlock Holmes wywinie się śmierci?


Pięć pestek pomarańczy
Do Sherlocka Holmesa przybywa mężczyzna, który, podobnie jak jego ojciec i stryj, dostał list z pięcioma pestkami pomarańczy i tajemniczym podpisem na kopercie "K.K.K.".
Niestety nim detektyw podejmuje jakiekolwiek kroki ów mężczyzna umiera.
Holmes jednak nie przerywa sprawy i postanawia go pomścić.
Kto okaże się nadawcą tajemniczych listów?


Ostatnia zagadka
Niezwykle zaskakująca, a zarazem tragiczna historia.
Do doktora Watsona po długiej rozłące przybywa Holmes, prześladowany przez agentów sławnego matematyka, Moriartego.
Wierny przyjaciel detektywa  zgadza się towarzyszyć mu w uciecze za granicę, by tam spokojnie czekać, aż policja ujmie niebezpiecznego profesora, który winien jest wielu morderstw.
Jednak zakończenie tej sprawy okazuje się dla detektywa tragiczne w skutkach.


Przygoda w pustym domu
Po śmierci Sherlocka Holmesa zainteresowanie doktora Watsona zagadkowymi morderstwami wcale nie zmalało. Kiedy ma miejsce kolejna tajemnicza zbrodnia doktor postanawia wybrać się pod budynek, w którym została ona popełniona Potrąca tam starszego mężczyznę, który pozbierawszy wytrącone przez Watsona książki odchodzi w pośpiechu, odburkując coś gniewnie pod nosem. Tego samego dnia wieczorem, doktora odwiedza owy starzec, który okazuje się... Sherlockiem Holmesem we własnej osobie! Opowiada on przyjacielowi jak udało mu się uniknąć śmierci i jakie zadanie czeka ich nocą.
Wybierają się bowiem oni złapać wroga Holmesa, jednego z ludzi Moriartego.
Jak myślicie uda im się? I co wróg Sherlocka Holmesa ma wspólnego ze śmiercią przypadkowej osoby, Ronalda Adaira?


Błękitny karbunkuł
Posłaniec Sherlocka Holmesa znajduje na ulicy gęś i czarny kapelusz.
Nakrycie głowy znajduje swojego właściciela, ale gęś, gęś nie jest zwyczajna. Bowiem w jej żołądku Peterson znajduje błękitny karbunkuł, który został niedawno skradziony księżnej Morcar.
Detektyw podejmuje się rozwiązania tej zagadki, której rozwiązanie jest dziwne i zabawne.


Tekst wszystkich opowiadań był przystępny i łatwy w odbiorze.
Trochę w stylu Agathy Christie, co oczywiście jest dla książki komplementem. : )
Była to moja pierwsza książka Arthura Conana Doyle'a, ale na pewno nie ostatnia.
Ciekawa i wartka akcja, która pomimo, iż są to krótkie opowiadania, potrafi czytelnika wciągnąć.
Wydanie, które wypożyczyłam mieściło sześć opowiadań, ale z tego co wiem, są również egzemplarze, w których jest ich więcej.
W mojej książce znalazły się następujące historie:
- Zabójstwo przy moście
- Samotna cyliskta
- Umierający detektyw
- Pięć pestek pomarańczy
- Ostatnia zagadka
- Przygoda w pustym domu
- Błękitny karbunkuł

Przyjemna i krótka lektura w sam raz na wieczór.
Polecam fanom Sherlocka Holmesa oraz fanom jego zdolności do dedukcji. :) 

Ocena: 5/6

~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Bardzo przepraszam za tak wielkie odstępy czasowe między postami, ale nauka i ładna pogoda za oknem to wrogowie czytania.
Nauki nadal mam sporo, bo w przyszłym tygodniu zaczynają się badania wyników, które muszę napisać, ale postaram się czytać i pisać recenzje w miarę moich możliwości i w miarę jak najczęściej.
Obiecane podsumowanie maja na blogu zostanie zamieszczone, ale może być trochę opóźnione.
Wybaczcie. :* 
 

3 komentarze:

  1. Muszę się w końcu zabrać za Sherlocka : >

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Sherlocka:)
    Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba muszę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...